platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Archiwum: listopad 2009

Szymon: Nadzieja dostała zawału

No i będę musiał wyobrazić sobie Falubaz bez Grzegorza Walaska. Przez długi czas machałem ręką na spiskowe teorie dziejów, ale teraz już nie ma wątpliwości. W piątek wydarzenia nabrały rozpędu, jak w dobrym filmie akcji.

Czytaj dalej…

Szymon: Szaleństwo ZZ-ki

Jak usłyszałem, że prezesi klubów ekstraligi spotykają się w Zielonej Górze, zacząłem zastanawiać się, po co. Może jeden będzie namawiał kolegów, żeby pożyczyli trochę grosza na kontrakt Pedersena. Może inny poprosi o datki na zdobycie licencji. Albo od razu ustalą, że w marcu czy w kwietniu będą renegocjowali umowy z żużlowcami. Ale nie!

Czytaj dalej…

Marcin: Mój ulubiony prezes

Prezesi – i pani pełniąca obowiązki – klubów z ekstraligi kilka razy już mnie zaskoczyli. Zwykle chwilę się pośmiałem i mi przechodziło, ale po wystąpieniach pana Macieja Polnego z Gdańska jakoś nie mogę się pozbierać.

Czytaj dalej…

Szymon: Chcę takiego kapitana

Udało mi się wyrwać na ostatnią kwartę meczu Zastal – Siarka. I jestem pod wrażeniem tego, co zrobił Marcin Chodkiewicz. Kapitan z jajami to siła każdej drużyny. Także żużlowej.

Czytaj dalej…

Marcin: „Made in Falubaz”

Kibice Falubazu żyją teraz rozmowami na szczycie: Robert Dowhan kontra Rafał Dobrucki i Grzegorz Walasek. Prezes jest optymistą, a ja słuchający tego wszystkiego przez szklankę przyłożoną do ściany, jakby trochę mniej… Czytaj dalej…

Marcin: „Czarny pijar”

Nie dziwiłem się, że z żużlowej trampoliny korzystają w Zielonej Górze różnej maści politycy. Przecież nazwisko i lico przyprószone szlaką, to w naszym regionie najlepszy wizerunek. Taki „czarny pijar” w innym znaczeniu… Można się przedrzeć do parlamentu, rady miasta, zależy od apetytu i strategii. Czytaj dalej…

Marcin: Janusz, ale nie ten

Zadzwonił do mnie fan Falubazu i z miejsca zaskoczył zagadką: ile złotych medali przygotował dla zielonogórzan PZM? Zagiął mnie, ale tylko na chwilę, bo przed meczem w Toruniu sfotografowałem sobie tacę ze złotem. Na pamiątkę. Policzyłem. Było 12. Czytaj dalej…

Marcin: Próba toru

Pierwszy wpis jest chyba najtrudniejszy… Jak pierwsze kółka po przerwie zimowej, która właśnie się zaczyna. Potraktujcie to, jako próbę toru. Czytaj dalej…