Marcin: Próba toru
Pierwszy wpis jest chyba najtrudniejszy… Jak pierwsze kółka po przerwie zimowej, która właśnie się zaczyna. Potraktujcie to, jako próbę toru.
Walka już przeniosła się w zacisze gabinetów, a w miejsce metanolu pojawiła się „łycha”. Tematów do rozmów nie brakuje ani w Gorzowie, ani w Zielonej Górze. Jedni widzą u siebie Nickiego Pedersena, a drudzy Emila Sajfutdinowa. Obaj panowie, delikatnie mówiąc, nie przepadają za sobą. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby zmierzyli się w lubuskich derbach po przeciwnych stronach barykady. Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie. Dlaczego? Emil na bank wyciąłby ze składu Patryka Dudka. Wychowanka, który może być przyszłością Falubazu. Jaka to motywacja dla chłopaków ze szkółki pana Andrzeja? Przy tym wszystkim trzeba jeszcze liczyć kasę. Z zespołu Rosjanina dobiegają informacje, że o połowę podniesie cenę kontraktu…
Liczę, że prezes Dowhan, jak zapowiadał, rozpocznie negocjacje od własnego podwórka. Chciałbym, żeby została stara sprawdzona paczka, choć przeczucie mi mówi, że nie będzie łatwo. Obawiam się, że okręt Falubazu może zostać bez kapitana.
Próba skończona, czas zmienić przełożenia.

