Szymon: Władziu i Robciu w piaskownicy
Akcja rozgrywa się w piaskownicy. Zadowolony Władziu ulepił babkę życia i woła kolegów, żeby się pochwalić. Idą ciekawi, jak wygląda to cudo. Aż tu nagle zza rogu wybiega Robciu, z lisim uśmiechem, rozdeptuje misterną budowlę, pokazuje język i ucieka.
Obecny prezes Unibaksu i były Polonii mieli niepisaną umowę, że nie robią sobie na złość, nie podbierają żużlowców itd. Szefowie Falubazu i Stali powinni wszem i wobec ogłosić, że właśnie robią sobie na złość. I robić będą.
Hasło „dwa razy wpieprz przyjaciołom z południa i oczko wyżej” już przerabialiśmy. Przyśpiewkę „Władek to świnia” podczas prezentacji też. Bomby na Falubaz widzieliśmy. O kibicach przebranych za policjantów słyszeliśmy.
Teraz czas na derby po sezonie. A co! Komarnicki od kilku tygodni dopieszczał organizację prezentacji, która miała przyćmić wszystko i wszystkich. Zarzucił sieć i wciągnął na pokład Pedersena, najlepszego w ostatnich latach żużlowca na świecie. W transferowym jeziorku złowił też Gapińskiego, który gdzie jak gdzie, ale w Gorzowie zapunktować potrafi. Szykuje się impreza palce lizać.
Aż tu dwa dni przed prezentacją Dowhan ogłasza, że tego samego popołudnia, tylko dwie godziny wcześniej, obwieści taką nowinę, że wszyscy pospadają z krzeseł. No i przedstawia Hancocka, nowego zawodnika z Falubazu. Dziękuję. Do widzenia.
Po każdej stadionowej zadymie podczas derbów odbieram mniej więcej taki telefon: „Wie pan, skąd bierze się wzajemna nienawiść kibiców z Gorzowa i Zielonej Góry? Z zachowania prezesów. Bo ryba psuje się od głowy”…
Nie da się ukryć.


11 grudzień 2009 (Piątek), godz. 19:12
To co – znaczy sie ze dowhan zrobil na zlosc Komarowi bo sciagnal bardzo dobrego zawodnika??????? buaaaaa haha
11 grudzień 2009 (Piątek), godz. 21:40
Gazeta Lubuska – czytaj zielonogórska… Nie liczcie na profity, Prezio różowa koszula nie da wam za dupowlazłość karnetu na mecze chyba że kupicie coś z “cemetary collection jeans Falusbaz”
12 grudzień 2009 (Sobota), godz. 1:22
To pojedzicie sobie falubazy, tylko prezia swojego wezcie na lidera buhahaha, skonczy sie wasza wszawa napinaka !!!
Bawcie sie dobrze w 2010, bo pozniej baju baj zielona dziuro !
13 grudzień 2009 (Niedziela), godz. 10:07
Zielonogórskiemu żużlowi mogą pomóc tylko 2 postacie z polskiego show-biznesu:
1. TurboDymoMan (wiadomo dlaczego – ale może nie mieć czasu)
2. Pudzian aka Mariusz Pudzianowski (powiedział że jak się za coś bierze to stara się być w tym najlepszy – zatem idąc tym tokiem rozumowania, wystarczyłoby przekonać Pudziana do zajęcia się żużlem na poważnie – mogłoby się to skończyć dominacją Falubaza na światowych i nie tylko stadionach speedway’owych na wiele lat… Tylko kto mu taki wzmocniony motorek wyspawa, żeby się pod nim nie zarwał…? cdn.