platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Szymon: Minęło już 20 lat… Pamiętajmy o Arturze

21 czerwca 2013. Dziś 20. rocznica śmierci Artura Pawlaka.

W niedzielę, 6 czerwca 1993, podczas sparingu Morawskiego Zielona Góra z Polonią Piła Artur Pawlak miał bardzo poważny wypadek. Bardzo poważny, bo uderzył głową najpierw o tor, a po chwili w bandę. Niestety, nie była to banda dmuchana.

- Tylko mocna, solidna banda. Pamiętam, że aż zakwiczała… Nic a nic się nie poddała. Całe uderzenie Artek wziął na siebie – opowiadał Andrzej Huszcza, który widział tę sytuację.

Artur Pawlak miał bardzo poważny uraz pnia mózgu. W poniedziałek, 21 czerwca 1993 zmarł.

- Skromny, spokojny, wyciszony, a zarazem z niesamowitym poczuciem humoru – tak kolegę z toru wspominał Piotr Protasiewicz. – Jak przyszedłem do szkółki, to Artur już miał licencję, dobijał się do pierwszego składu. Razem stawialiśmy pierwsze żużlowe kroki, rywalizowaliśmy też o miejsce w drużynie, ale zawsze w bardzo przyjacielskiej atmosferze.

- Fajny chłopak, super. Wspominam go cały czas – podkreślał Huszcza. – Kiedyś nawet rower od niego kupiłem, à la góral taki, solidna DDR-owska produkcja. Do dziś go mam. Teraz trochę zmodernizowałem, bo opony były już zmurszałe po tych dwudziestu paru latach, i jeżdżę. I ten rower ciągle przypomina mi o Artku.

A Wy jak zapamiętaliście Artura Pawlaka?

Zostaw komentarz

*