<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Szybko i w lewo</title>
	<atom:link href="http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl</link>
	<description>O żużlu i czasem też o żużlu</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 06:59:05 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	        <image>
        <title>Szybko i w lewo</title>
        <url>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/authors/11.jpg</url>
        <link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl</link>
        </image>
    		<item>
		<title>Marcin: Stadion imienia niezgody</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/11/marcin-stadion-imienia-niezgody/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/11/marcin-stadion-imienia-niezgody/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 06:57:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzów]]></category>
		<category><![CDATA[Komarnicki]]></category>
		<category><![CDATA[Kubicki]]></category>
		<category><![CDATA[stadion]]></category>
		<category><![CDATA[Stal]]></category>
		<category><![CDATA[W69]]></category>
		<category><![CDATA[Zielona Góra]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=76</guid>
		<description><![CDATA[Czego władze Zielonej Góry mogą zazdrościć swym odpowiednikom z Gorzowa?

Skuteczności. W dziedzinie obwodnic oba miasta zaliczyły solidne wtopy. Jednym i drugim ziemia sypała się na głowy. Usuwanie sporo kosztowało, a zielonogórzanie do dziś wytykają, że nad Wartą jest „nitka”, a nie nowoczesna droga omijająca miasto. Mnie to nie przeszkadza i &#8211; mając w pamięci „korki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czego władze Zielonej Góry mogą zazdrościć swym odpowiednikom z Gorzowa?</p>
<p><span id="more-76"></span></p>
<p>Skuteczności. W dziedzinie obwodnic oba miasta zaliczyły solidne wtopy. Jednym i drugim ziemia sypała się na głowy. Usuwanie sporo kosztowało, a zielonogórzanie do dziś wytykają, że nad Wartą jest „nitka”, a nie nowoczesna droga omijająca miasto. Mnie to nie przeszkadza i &#8211; mając w pamięci „korki przed mostem” &#8211; dziękuję za to, co jest.</p>
<p>Na linii stadionów żużlowych „zardzewiała” skroiła jednak „szczury” na całej linii. Widać, że nie potrzeba ratusza, żeby władze miejskie (zwane dalej inwestorem) podejmowały szybkie decyzje, a wykonawca (zwany dalej także zleceniobiorcą) brał się ostro do roboty. Stadion im. Edwarda Jancarza potrzebował tylko kilku zimowych miesięcy, by kompletnie zmienić swe oblicze i licować z nazwiskiem słynnego patrona. Dobrze, że ten przy Wrocławskiej nie nosi niczyjego imienia, bo już dziś powinien się nazywać: „obiektem niezgody”, „pomyłką architekta”, albo „pamiątką z PRL-u”.</p>
<p>Zleceniobiorca, który działa przy W69 mówi o „budowie obiektu”, a pracuje zaledwie nad wycinkiem całości (1/4 &#8211; zakładając, że stadion składa się z dwóch łuków i dwóch prostych). Inwestor przyjmuje do wiadomości, że zima była wyjątkowo sroga (mam tylko 34 lata, ale wiem, że to pieprzenie w bambus), grunt wyjątkowo niestabilny i trudno, opóźnienie wyniesie około dwóch tygodni. Czy to jest czyn społeczny? A może prezent z Inowrocławia? Słyszałem też coś o cudach&#8230;</p>
<p>Cud to będzie, jeśli wkurzeni fani, nie zapragną podbić czyjegoś oka. Wygląda na to, że może to być oko prezydenta miasta, które z jednej strony mruga do fanów, ale z drugiej jest zamknięte. Nie chce patrzeć w stronę byłego przyjaciela, a teraz chyba konkurenta&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/11/marcin-stadion-imienia-niezgody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Marcin: Refleksje nad „warsztatem”</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/02/marcin-refleksje-nad-%e2%80%9ewarsztatem%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/02/marcin-refleksje-nad-%e2%80%9ewarsztatem%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 10:11:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[akredytacja]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarz]]></category>
		<category><![CDATA[ekstraliga]]></category>
		<category><![CDATA[zawód]]></category>
		<category><![CDATA[żużel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=73</guid>
		<description><![CDATA[Pismak ma czasem przesrane na całej linii.
Po tym czy tamtym meczu dzwonią kibice z uwagami, że akcja w XV wyścigu wyglądała inaczej. Koneserzy narzekają, że relacja sucha i mało. Gdzie rozbudowane statystyki, oceny zawodników? Sami żużlowcy też czasem potrafią dać do pieca. Rzucają: „bez komentarza” albo „nie mam nic do powiedzenia”. A tu trzeba szybko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pismak ma czasem przesrane na całej linii.<span id="more-73"></span></p>
<p>Po tym czy tamtym meczu dzwonią kibice z uwagami, że akcja w XV wyścigu wyglądała inaczej. Koneserzy narzekają, że relacja sucha i mało. Gdzie rozbudowane statystyki, oceny zawodników? Sami żużlowcy też czasem potrafią dać do pieca. Rzucają: „bez komentarza” albo „nie mam nic do powiedzenia”. A tu trzeba szybko napisać, bo kolega po drugiej stronie drutu już ma gorąco, popytać o kilka szczegółów i jeszcze wrócić do domu. Do Leszna to spacer, ale Tarnów, Toruń&#8230; Doba w pracy. Nawet browara nie można dziabnąć, bo ktoś musi być kierowcą.</p>
<p>Mój kolega mówi, że trzeba mieć w sobie odrobinę pasji, lubić dyscyplinę, by czerpać radość z pisania o sporcie. Wszystko, co powyżej &#8211; z pytaniami syna: czemu tak długo cię nie było? &#8211; mam wliczone w koszty uzyskania. Gdyby liczyła się wyłącznie satysfakcja finansowa, większość pismaków wytrzymałaby góra sezon. Chodzi mi o zawodowców, a nie praktykantów na dorobku czy entuzjastów, którzy relacjonują żużel w ramach hobby.</p>
<p>Działacze czasem nam w tym wszystkim pomagają, a czasem przeciwnie. Na stadionach brakuje miejsc prasowych. Rozumiem stare obiekty, ale na nowych też bywa dramatycznie. Na przykład w Częstochowie są dwa. Jeśli przyjedzie telewizja, żadnego. Nie wymagam cudów, potrzebny jest po prostu pulpit pod dachem i gniazdko elektryczne, żeby komputer dotrwał do końca meczu. Jeśli dodamy do tego armię ochroniarzy, którzy dla zasady nie wpuszczają do parkingu, blokują przejścia i żądają kwitów, mimo identyfikatora w widocznym miejscu, robi się naprawdę ciężko.</p>
<p>Skąd te moje refleksje nad „warsztatem”? W przyszłym sezonie kluby ekstraligi mogą pobierać opłaty za tzw. stałe akredytacje. Jakiś mądrala zrobi przesiew: ty dostajesz, a ty kupujesz. Kryteria niby jasne, ale dyskusyjne. Ludzie odpowiadający w klubach za kontakty ze środkami masowego przekazu spiszą się lepiej lub gorzej. Na miejscach dla dziennikarzy i tak usiądą krewni oraz znajomi królika, a ktoś zostanie na lodzie, choć nie powinien. Będzie musiał dopłacić do interesu albo położy na tym&#8230; wiadomo co.</p>
<p>Jeśli będę chciał chodzić i jeździć na żużel prywatnie, kupię sobie karnet lub bilet. Będę mógł walnąć piwko, podrzeć ryja, a później wylądować w barze, żeby przeanalizować spotkanie. Zabawa, rozluźnienie i wypoczynek, które nie mają nic wspólnego z profesjonalną obsługą meczu. Inni to rozumieją, a Speedway Ekstraliga raczej niekoniecznie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/02/marcin-refleksje-nad-%e2%80%9ewarsztatem%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Marcin: Nie pozwolimy obrażać Myszki Miki</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/01/marcin-nie-pozwolimy-obrazac-myszki-miki/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/01/marcin-nie-pozwolimy-obrazac-myszki-miki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 09:43:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[Falubaz]]></category>
		<category><![CDATA[idioci]]></category>
		<category><![CDATA[kibice]]></category>
		<category><![CDATA[prezesi]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Dowhan]]></category>
		<category><![CDATA[sąd]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Gorzów]]></category>
		<category><![CDATA[Władysław Komarnicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[- Halo, halo Władku! Halo, halo Władku! &#8211; Nie słyszę cię Robercie&#8230;
I tak sobie rozmawiają. Za pomocą listów, not, komunikatów i środków masowego przekazu. Relacjami na linii Władysław Komarnicki &#8211; Robert Dowhan zajął się sąd.
Przedmiot sprawy: wzburzony Komarnicki powiedział po derbach w Zielonej Górze, że prezes ZKŻ-u i policja uknuli prowokację, a pacyfikacja „Stalowców” została [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Halo, halo Władku! Halo, halo Władku! &#8211; Nie słyszę cię Robercie&#8230;<span id="more-71"></span></p>
<p>I tak sobie rozmawiają. Za pomocą listów, not, komunikatów i środków masowego przekazu. Relacjami na linii Władysław Komarnicki &#8211; Robert Dowhan zajął się sąd.</p>
<p>Przedmiot sprawy: wzburzony Komarnicki powiedział po derbach w Zielonej Górze, że prezes ZKŻ-u i policja uknuli prowokację, a pacyfikacja „Stalowców” została zaplanowana. Dowhan poczuł się zniesławiony i wysmarował pozew, ale pod szyldem „Falubaz”.</p>
<p>Sprawa będzie się toczyła jak kamień i obrastała po drodze kolejnymi niedopowiedzeniami. To dramat. Dwaj przedsiębiorcy, wpływowi ludzie pokazują mieszkańcom regionu, że nie stać ich na koleżeński dialog czy mediacje. Swobodnie pogłębiają sztuczne podziały.</p>
<p>„Nikt nie będzie mi bił kibiców” &#8211; grzmi z jednej strony. „Nie pozwolimy obrażać Myszki Miki” &#8211; pada z drugiej. Panowie przerzucają się uprzejmościami, a chuligani mają się dobrze. Koleś, który pokonywał płoty powinien dawno ponieść karę, podobnie kilku idiotów, którzy rzucali w ludzi petardami. Odrębna kwestia to konstruktorzy bombowego prezentu. Dawno powinni usłyszeć wyroki. Barwy klubowe nie mają tu nic do rzeczy. Faceci mają imiona i nazwiska. Jeśli przed meczem ze sklepu ginie towar, to za kradzież odpowiada konkretna osoba, a nie klub, w którego szalik zawinięty był złodziej. Jestem gorącym przeciwnikiem odpowiedzialności zbiorowej i korzystania z niej na jakichkolwiek poziomach życia.</p>
<p>Panowie prezesi zacietrzewili się w swym sporze i jakby stracili kontakt z rzeczywistością. Jakby nie zależało im na pełnych trybunach i rockowej atmosferze. Kibice się przyglądają. Wielu zostanie utwierdzonych w przekonaniu, że sąsiedzka nienawiść to coś zupełnie normalnego, ba, wręcz naturalnego. Oby w grupie kilku tysięcy kibiców z północy i południa regionu nie znalazło się dwóch takich, którym zupełnie zabraknie poczucia humoru. W polskich miastach ginęli już fani&#8230; Tylko wtedy na mediacje może być zdecydowanie za późno.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/03/01/marcin-nie-pozwolimy-obrazac-myszki-miki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Szymon: Prezes jedzie na ustawkę</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/23/szymon-prezes-jedzie-na-ustawke/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/23/szymon-prezes-jedzie-na-ustawke/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 13:09:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[Dowhan]]></category>
		<category><![CDATA[Falubaz]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzów]]></category>
		<category><![CDATA[kibice]]></category>
		<category><![CDATA[prezes]]></category>
		<category><![CDATA[Stal]]></category>
		<category><![CDATA[ustawka]]></category>
		<category><![CDATA[Zielona Góra]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=69</guid>
		<description><![CDATA[Robert Dowhan zrezygnował z mandatu radnego, więc ma trochę więcej czasu. I od razu próbuje umówić się z kibicami Stali. W Gorzowie. Na małą ustawkę. Ale orężem nie mają być wyrwane krzesełka ani nawet petardy. Tylko słowa.
Prezes ZKŻ-u chce dyskutować o przyszłości lubuskiego żużla. Chodzi o „wspólne działanie na rzecz dwóch bardzo silnych ośrodków, żeby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Robert Dowhan zrezygnował z mandatu radnego, więc ma trochę więcej czasu. I od razu próbuje umówić się z kibicami Stali. W Gorzowie. Na małą ustawkę. Ale orężem nie mają być wyrwane krzesełka ani nawet petardy. Tylko słowa.<span id="more-69"></span></p>
<p>Prezes ZKŻ-u chce dyskutować o przyszłości lubuskiego żużla. Chodzi o „wspólne działanie na rzecz dwóch bardzo silnych ośrodków, żeby oba były wizytówką polskiego i światowego speedway’a”. Z prezesem Stali rozmawiać próbował, ale szło mozolnie i zgody na horyzoncie nie było widać. Uderza więc do kibiców, którzy muszą być częścią tej „wizytówki”.</p>
<p>Mam trzy scenariusze spotkania.</p>
<p>1. Ludzie w Gorzowie po prostu to oleją i nie przyjdą. Bo Falubaz, Dowhana i jego pomysły mają gdzieś. Uważają, że to prowokator, który szuka zaczepki. Tak też mówi przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców „Stalowcy”.</p>
<p>2. Przyjdzie tylko banda chuliganów, którzy 30 sierpnia zawitali na derbach w Zielonej Górze. A wtedy Dowhan powinien zainstalować się w solidnej klatce. Z przeciwpancernymi szybami, o które nie tylko rozbiją się jajka czy pomidory, ale które wytrzymają też wybuchy petard, no i solidnych bomb made in „KS SG”.</p>
<p>3. Przyjdą Kibice. Tacy przez duże „K”, z którymi w trakcie sezonu często i z przyjemnością rozmawiam. Tacy, którzy na dzień dobry nie plują na Falubaz, Dowhana i dziennikarzy z Zielonej Góry. Tacy, którzy chętnie dyskutują o kondycji polskiego żużla, szkoleniu juniorów, zmianach w regulaminie. Tacy, którzy lubią analizować mecze, wyciągać wnioski z porażek, brać pod lupę złe i dobre decyzje trenerów. I dla takich Kibiców Dowhan powinien pojechać do Gorzowa.</p>
<p>Tylko żeby za samochodem nie ciągnął platformy z wielkim napisem „Falubaz &#8211; DMP 2009”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/23/szymon-prezes-jedzie-na-ustawke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Marcin: Ja, szowinista</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/18/marcin-ja-szowinista/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/18/marcin-ja-szowinista/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 21:09:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[Sanok]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[szowinista]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[żużel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=67</guid>
		<description><![CDATA[Byłem na urlopie, ale tydzień wolnego to strasznie mało. Szczególnie w bardzo miłych okolicznościach przyrody.Dawno nie wyjeżdżaliśmy, więc tym razem postanowiliśmy zmienić klimat. Pojechaliśmy, bagatela, ponad 600 km od Zielonej Góry, na Podkarpacie. Akcent żużlowy też był. Zawitaliśmy do Sanoka. Rodzinne miasto mojej żony to od pewnego czasu polska stolica żużla na lodzie. Ale nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem na urlopie, ale tydzień wolnego to strasznie mało. Szczególnie w bardzo miłych okolicznościach przyrody.<span id="more-67"></span>Dawno nie wyjeżdżaliśmy, więc tym razem postanowiliśmy zmienić klimat. Pojechaliśmy, bagatela, ponad 600 km od Zielonej Góry, na Podkarpacie. Akcent żużlowy też był. Zawitaliśmy do Sanoka. Rodzinne miasto mojej żony to od pewnego czasu polska stolica żużla na lodzie. Ale nie tylko. Pewnie nie wiecie, są tam najlepsze ciastka na świecie. W pewnej cukierni można dostać torcik hiszpański. Beza i bita śmietana zwykle przyprawiają mnie o mdłości, ale mistrz potrafił to wszystko idealnie połączyć. Palce lizać. Dosłownie.</p>
<p>Tam, gdzie odpoczywałem nikt nie wyzywał sąsiada, przeciwnie. Sołtys wygarnął śnieg już o 7.00 i nie trzeba było do późnego popołudnia czekać na pług. Dominowały sporty zimowe, a krewni, jeśli rozmawiali o sporcie, to tylko o futbolu. Totalne oderwanie od lubuskiej rzeczywistości. Jeśli dodamy do tego brak upierdliwego sąsiada z wiertarką udarową, który „robi sobie wersal” w trakcie mego odpoczynku, po prostu malina.</p>
<p>Nim się obejrzałem, już siedziałem przy biurku i pracowałem nad kolejnym wydaniem „GL”. W wolnych chwilach poczytałem gazety, przejrzałem serwisy w internecie i zaległą pocztę. Dzięki kilku komentarzom pod poprzednimi wpisami znów poczułem się jak w domu. Gorzów kontra Zielonka w czystym wydaniu. Popatrzyłem na to wszystko jakby z większym dystansem i myślami wróciłem do domku na wzgórzu i przypomniałem sobie słynny torcik&#8230;</p>
<p>I wiecie co, jeśli jestem szowinistą to wyłącznie podkarpackim.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/18/marcin-ja-szowinista/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Szymon: Prezent z gwiazdkami</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/11/szymon-prezent-z-gwiazdkami/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/11/szymon-prezent-z-gwiazdkami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 09:08:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczyny]]></category>
		<category><![CDATA[Falubaz]]></category>
		<category><![CDATA[Gapiński]]></category>
		<category><![CDATA[kalendarz]]></category>
		<category><![CDATA[koszulka]]></category>
		<category><![CDATA[Patynek]]></category>
		<category><![CDATA[Protasiewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=63</guid>
		<description><![CDATA[Przeglądam różne blogi i zauważyłem, że ich autorzy się chwalą. Jedni zawsze, drudzy często, jeszcze inni tylko czasami. No to ja też. A co!
Wczoraj miałem urodziny. Które? Gdzieś tak pomiędzy Piotrem Protasiewiczem a Tomaszem Gapińskim. Bo przecież urodziłem się w roku, w którym Wiesław Patynek po raz drugi został mistrzem Polski juniorów.
Późnym popołudniem odwiedziła mnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeglądam różne blogi i zauważyłem, że ich autorzy się chwalą. Jedni zawsze, drudzy często, jeszcze inni tylko czasami. No to ja też. A co!<span id="more-63"></span></p>
<p>Wczoraj miałem urodziny. Które? Gdzieś tak pomiędzy Piotrem Protasiewiczem a Tomaszem Gapińskim. Bo przecież urodziłem się w roku, w którym Wiesław Patynek po raz drugi został mistrzem Polski juniorów.</p>
<p>Późnym popołudniem odwiedziła mnie w pracy dwuosobowa delegacja. Pewnie, że kibiców Falubazu. W Zielonej Górze i okolicach tylko tacy mieszkają. I dostałem prezent. Koszulkę najpopularniejszego klubu w Polsce i kalendarz z przeuroczymi dziewczynami w żółto-biało-zielonych barwach.</p>
<p>Jeden z posłańców prezentował koszulkę. &#8211; Z przodu masz napis „Falubaz Zielona Góra”, na rękawie myszkę Miki, a na plecach pięć gwiazdek &#8211; pokazywał po kolei.</p>
<p>Od razu ją założyłem i wróciłem do pracy. &#8211; No, wreszcie porządnie wyglądasz &#8211; skomentował kolega od szlaki, który na meczach z nerwów gryzie palce, a po sezonie każdego roku marzy o odświeżaczu powietrza o zapachu metanolu.</p>
<p>- Ty, a o co chodzi z tymi pięcioma gwiazdkami? Falubaz jakiś ekskluzywny hotel otworzył? &#8211; udawałem głupiego.</p>
<p>- Pięć gwiazdek, jak pięć tytułów mistrza Polski, baranie! &#8211; wyjaśnił. &#8211; A jak ci się, kur&#8230;, nie podoba, to możesz sobie dokleić szóstą. Bo po sezonie będziesz musiał!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/11/szymon-prezent-z-gwiazdkami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Marcin: Kargule i Pawlaki</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/02/marcin-kargule-i-pawlaki/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/02/marcin-kargule-i-pawlaki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2010 16:49:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Huszcza]]></category>
		<category><![CDATA[Falubaz]]></category>
		<category><![CDATA[ferie]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzów]]></category>
		<category><![CDATA[narty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=60</guid>
		<description><![CDATA[Dostałem dziś sympatyczny list od imiennika, który spędzał ferie w Czechach. Podzielę się, bo ciekawy.
„Pierwszy dzień, stajemy na parkingu w okolicy stacji narciarskiej, przewaga samochodów z Zielonej Góry i Gorzowa. Auta z Zielonej w większości z jakimś elementem Falubazu (naklejka, szaliczek itp.). Od razu poczułem się jak u siebie, samopoczucie znacznie się poprawiło.
Maszeruję z rodziną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dostałem dziś sympatyczny list od imiennika, który spędzał ferie w Czechach. Podzielę się, bo ciekawy.<span id="more-60"></span></p>
<p>„Pierwszy dzień, stajemy na parkingu w okolicy stacji narciarskiej, przewaga samochodów z Zielonej Góry i Gorzowa. Auta z Zielonej w większości z jakimś elementem Falubazu (naklejka, szaliczek itp.). Od razu poczułem się jak u siebie, samopoczucie znacznie się poprawiło.</p>
<p>Maszeruję z rodziną w kierunku wyciągu. Mijamy kilka samochodów z Gorzowa, prawie każdy ma usypany dość spory wał śnieżny z tyłu auta. Taki szkolny żart bez szkody dla mienia. Ciekawe, komu to się chciało? Właściciel pewnie będzie długo odśnieżał, żeby wyjechać ze swojego stanowiska. Wsiadamy na wyciąg, jedziemy w górę, a pod nami na śniegu wydeptany napis „TYLKO FALUBAZ”. Po godzinie już jest zamazany. Komuś przeszkadzało&#8230; Na kolejnym krzesełku dziecko zauważa wlepkę: „Andrzej Huszcza &#8211; nie odpuszcza”. Żona idzie do toalety, też kilka naklejek o Falubazie.</p>
<p>Chleb z Czechach jakoś nam nie smakuje, więc wybieramy się do pobliskiej Szklarskiej Poręby na zakupy. W sklepie w kolejce słychać jakąś sprzeczkę, zbytnio mnie to nie interesuje, a tu kasjer pyta tych, co się sprzeczają: „pewnie Zielona Góra i Gorzów”? Podchodzę do kasy i pytam kasjera: „co pan z tym Gorzowem i Zieloną Górą”? On na to, że tu co chwilę są kłótnie. Jedni się chwalą mistrzem Polski, a drudzy najlepszym polskim żużlowcem. Prawda, że jest fajnie”?</p>
<p>Pewnie i wszystko zostaje w rodzinie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/02/02/marcin-kargule-i-pawlaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Marcin: Promocje często są na niby</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/22/marcin-promocje-czesto-sa-na-niby/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/22/marcin-promocje-czesto-sa-na-niby/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 11:40:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[bankiet]]></category>
		<category><![CDATA[Gala Żużlowa]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Cieślak]]></category>
		<category><![CDATA[promocja]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Gollob]]></category>
		<category><![CDATA[Zielona Góra]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=56</guid>
		<description><![CDATA[Mam strasznie mieszane uczucia po czwartkowej gali żużlowej w Zielonej Górze. Z jednej strony fajnie, że w ogóle jest, ale z drugiej&#8230;
1. Na imprezie zabrakło najlepszego polskiego zawodnika. Tomasz Gollob nie przyjechał, choć w kuluarach słyszałem, że jest w kraju. To jak premiera filmu, bez jego największej gwiazdy. Zawiodłem się tym bardziej, że nie zjawił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam strasznie mieszane uczucia po czwartkowej gali żużlowej w Zielonej Górze. Z jednej strony fajnie, że w ogóle jest, ale z drugiej&#8230;<span id="more-56"></span></p>
<p>1. Na imprezie zabrakło najlepszego polskiego zawodnika. Tomasz Gollob nie przyjechał, choć w kuluarach słyszałem, że jest w kraju. To jak premiera filmu, bez jego największej gwiazdy. Zawiodłem się tym bardziej, że nie zjawił się choć jeden reprezentant Gorzowa, który mógłby odebrać wyróżnienia „Chudego”. Czy konflikt sięgnął aż tak głęboko? Przecież to nie była gala Falubazu, a całego środowiska. Takie rozłamy osłabiają tylko &#8211; i tak nie najmocniejsze &#8211; lobby żużlowe. Stal to nie, z całym szacunkiem, Speedway Miszkolc czy Wanda Kraków, a klub z ogromnym dorobkiem i musi być reprezentowany. Gala to forma promocji dyscypliny i bez wizytówek, największych ośrodków, po prostu traci sens. Jeśli działacze i zawodnicy nie szanują siebie nawzajem to, co dopiero mówić o innych.</p>
<p>2. Galę organizuje na zlecenie GKSŻ-tu firma zewnętrzna. Nie byłem na poprzednich, ale scenariusz tej czwartkowej &#8211; nuda. Dla kogoś, kto pierwszy raz usłyszał o żużlu, góra na 10 min oglądania. Później pilot w dłoń i jazda na inny kanał. Akcenty żużlowe na scenie: brak. Dynamiczny sport, który świetnie nadaje się do teledysków, nie może się doczekać godnej siebie oprawy. Przypomnijmy: w organizację zaangażował się prezydent Zielonej Góry, ZKŻ i PZM, reklamował się tytularny sponsor, ale nie było tego widać. Uczcie się od kibiców!</p>
<p>3. Bankiet po imprezie cichy i stonowany. Myślę, że wielu starych mistrzów szybko zmieniłoby lokal. Ktoś mógłby pomyśleć, że miniony sezon w naszym żużlu to pasmo niepowodzeń (zaprzeczała temu tylko mina trenera Marka Cieślaka, który z uśmiechem i małym jasnym śmigał między stolikami). Trzeba przyznać, że menu było dość wykwintne i spełniało oczekiwania „nowoczesnych”: sałatki z darami morza i owocowe, półmiski z serami oraz „tradycjonalistów”, którzy lubią setę i śledzia. Punkt trzeci był jednak najmniej istotny i jeśli cała reszta zagra wzorowo, można go skreślić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/22/marcin-promocje-czesto-sa-na-niby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Marcin: Media? A może medium?</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/20/marcin-media-a-moze-medium/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/20/marcin-media-a-moze-medium/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 10:06:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarze]]></category>
		<category><![CDATA[Falubaz]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Zengota]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Dowhan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=53</guid>
		<description><![CDATA[Nowy rok, sezon i nadzieje, ale metody zostały stare. Prezes Falubazu Robert Dowhan dogadał się w końcu z Grzegorzem Zengotą. Tradycyjnie parafki złożyli na konferencji prasowej. Ku memu zaskoczeniu Dowhan rozpoczął ją od stwierdzenia: „Tak naprawdę to media miały więcej udziału w naszych rozmowach niż my sami”.
Kiedy klub wypuszcza nowe modele gadżetów albo uroczyście podsumowuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowy rok, sezon i nadzieje, ale metody zostały stare. Prezes Falubazu Robert Dowhan dogadał się w końcu z Grzegorzem Zengotą. Tradycyjnie parafki złożyli na konferencji prasowej. Ku memu zaskoczeniu Dowhan rozpoczął ją od stwierdzenia: „Tak naprawdę to media miały więcej udziału w naszych rozmowach niż my sami”.<span id="more-53"></span></p>
<p>Kiedy klub wypuszcza nowe modele gadżetów albo uroczyście podsumowuje mistrzowski sezon, dziennikarze są mile widziani. Kiedy nagrywają, piszą czy recytują jak dobrze wygląda Falubaz, nikt nie ma pretensji. Wszyscy przy W69 są nastawieni frontem do klienta.</p>
<p>Trzeba przyznać, że wiele się zmieniło w relacjach przekaźników z działaczami, ale trochę patyny zostało. Kiedy sumiennie relacjonowaliśmy stan postępów w rozmowach „Zengiego” z klubem, bo tego chcieli fani, podniosły się głosy: „nic się nie dzieje”, „spokojnie, dogadamy się”, „to jakieś szaleństwo”. Nie było tematu. Jak zawsze, gdy w tryby nasypie się piasku.</p>
<p>Z jednej strony prezes chce, żeby klub był obecny w przekaziorach, najlepiej ogólnopolskich, ale z drugiej go to czasem uwiera. Jak te „media” i ich udział w rozmowach z zawodnikami. Pomyślałem sobie złośliwie: może „medium”? Połączyło się z „Zengim” kiedy spał i pomogło zmiękczyć młodą psychikę.</p>
<p>Aj, prezesie, prezesie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/20/marcin-media-a-moze-medium/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
		<item>
		<title>Szymon: Pierwsza męska decyzja w nowym roku</title>
		<link>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/12/szymon-pierwsza-meska-decyzja-w-nowym-roku/</link>
		<comments>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/12/szymon-pierwsza-meska-decyzja-w-nowym-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 11:25:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sezon ogórkowy]]></category>
		<category><![CDATA["przyjaciele żużla"]]></category>
		<category><![CDATA[auto]]></category>
		<category><![CDATA[hala]]></category>
		<category><![CDATA[Lyons]]></category>
		<category><![CDATA[turniej]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[zimówki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/?p=50</guid>
		<description><![CDATA[Nie podjął jej żaden żużlowiec, trener, mechanik ani prezes. Tylko ja. Osobiście. A było tak.
W sobotę koło południa wymyśliłem, że pojadę na turniej „Przyjaciele żużla”. Odśnieżę auto i heja. To już męska decyzja, ale nie o nią chodzi. Do przejechania całe miasto. Spod bloku jakoś ruszyłem, pomogli sąsiedzi. Na Batorego już był problem, bo wszyscy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie podjął jej żaden żużlowiec, trener, mechanik ani prezes. Tylko ja. Osobiście. A było tak.<span id="more-50"></span></p>
<p>W sobotę koło południa wymyśliłem, że pojadę na turniej „Przyjaciele żużla”. Odśnieżę auto i heja. To już męska decyzja, ale nie o nią chodzi. Do przejechania całe miasto. Spod bloku jakoś ruszyłem, pomogli sąsiedzi. Na Batorego już był problem, bo wszyscy stali w poprzek. Koła buksowały, na liczniku 80 km/h i 5 tys. obrotów, ale dałem radę. A co?!</p>
<p>Dworcowa, Sulechowska, Bema, Staszica, Wyspiańskiego&#8230; Im bliżej hali przy Szafrana, tym szerszy uśmiech na gębie. Nawet pod Dziką podjechałem! Ale pod halą koszmar. Studenci mają zjazd, żużlowcy turniej &#8211; wszystkie miejsca zajęte. A zatrzymasz się, to już nie ruszysz. Do przodu, do tyłu, w lewo, w prawo, na żyletkę. Wreszcie ktoś się zlitował i zwolnił miejsce. Wbiłem się natychmiast. Podróż trwała 45 minut. Męska decyzja dojrzewała we mnie coraz bardziej.</p>
<p>W poniedziałek rano wiozłem dziecko do przedszkola przy Partyzantów. Wpakowałem się w uliczkę za Lewiatanem. A tam, jak na skoczni narciarskiej &#8211; dwa ślady na koła, a po bokach zaspy. Oczywiście utknąłem. Dobre 20 minut trwało, zanim z panem, który odśnieżał chodnik, wypchnęliśmy samochód. &#8211; Nie ma co, muszę podjęć tę męską decyzję &#8211; myślałem w drodze do pracy.</p>
<p>Auto zostawiłem pod redakcją. Żeby podrzucić starsze dziecko do szkoły, wziąłem już taryfę. Śmigamy, a taksówkarz mówi: &#8211; Czy wyobraża pan sobie, jacy ludzie są nieodpowiedzialni? Dziś widziałem faceta, który jeździł na letnich oponach. Szaleniec jakiś!</p>
<p>I wtedy podjąłem męską decyzję: Jadę kupić zimówki!</p>
<p>Teraz to już śmigam, jak mistrz krawężnika Jason Lyons.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zuzel.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/12/szymon-pierwsza-meska-decyzja-w-nowym-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	        <author> </author>
	</item>
	</channel>
</rss>
