Szymon: Oby nie wpaść z deszczu pod rynnę
Ucieszyłem się, gdy usłyszałem, że Grand Prix w Gorican zostało przełożone. Ale po chwili uświadomiłem sobie, że ta decyzja może wywrócić półfinały ekstraligi. A tego byłoby już za wiele.
Ucieszyłem się, gdy usłyszałem, że Grand Prix w Gorican zostało przełożone. Ale po chwili uświadomiłem sobie, że ta decyzja może wywrócić półfinały ekstraligi. A tego byłoby już za wiele.
Przez cały lipiec mogłem się delektować sportem jak rasowy kibic. Wybierałem te pozycje programu, które chciałem. Prawo urlopu! Przy okazji z dystansu śledziłem „aferę SMS-ową” i inne historie w Falubazie. Trochę mnie to wszystko zaskoczyło. Czytaj dalej…
Już myślałem, że całe GP w Goeteborgu będzie tak drętwe, jak pierwsze wyścigi, ale jakoś się rozkręciło. I stara gwardia pokazała, że wciąż trzyma się nieźle. Choć w finale Kenneth Bjerre pokąsał i Grega Hancocka, i Tomasza Golloba.
Wielkanoc Wielkanocą, ale ja od niedzieli patrzę w niebo. Nie żebym bawił się w Kopernika, po prostu sprawdzam, czy świąteczna ulewa nie zatopi pierwszej kolejki ekstraligi. Czytaj dalej…
W niedzielę poczułem się trochę jak w środku sezonu żużlowego. W necie wciągnąłem relację live z turnieju o sympatycznej nazwie Ben Fund Bonanza, a w tv na Sportklubie – powtórkę z memoriału Eugeniusza Nazimka w Rzeszowie. Czytaj dalej…
Pismak ma czasem przesrane na całej linii. Czytaj dalej…
Zadzwonił do mnie fan Falubazu i z miejsca zaskoczył zagadką: ile złotych medali przygotował dla zielonogórzan PZM? Zagiął mnie, ale tylko na chwilę, bo przed meczem w Toruniu sfotografowałem sobie tacę ze złotem. Na pamiątkę. Policzyłem. Było 12. Czytaj dalej…