Marcin: Wycieczka na stadion
Kiedyś wspominałem o warsztacie i teraz robię to znów, choć bardzo nie lubię. Moim zdaniem relacje dziennikarzy i fotoreporterów z klubami to wewnętrzna (zawodowa) sprawa obu stron. Czytaj dalej…
Kiedyś wspominałem o warsztacie i teraz robię to znów, choć bardzo nie lubię. Moim zdaniem relacje dziennikarzy i fotoreporterów z klubami to wewnętrzna (zawodowa) sprawa obu stron. Czytaj dalej…
Przez cały lipiec mogłem się delektować sportem jak rasowy kibic. Wybierałem te pozycje programu, które chciałem. Prawo urlopu! Przy okazji z dystansu śledziłem „aferę SMS-ową” i inne historie w Falubazie. Trochę mnie to wszystko zaskoczyło. Czytaj dalej…
Derbów słuchałem w radiu i nie mogłem się na gorąco odnieść do kontrowersyjnych decyzji sędziego, o których mówił kolega sprawozdawca. Obiecałem sobie, że obejrzę powtórkę. Czytaj dalej…
Tak, dotarły już do mnie wszystkie szutki. I to chyba w poniedziałek czy we wtorek. Co powinien zrobić król Falubaz po meczu w Lesznie? Abdykować! I odkryta właśnie przepowiednia Nostradamusa: W sezonie 2009 Falubaz wyrządzi wiele zła i to zło wróci do Falubazu w sezonie 2010.
- Cześć, jestem we Francji. W swoim tirze wywieszam czarną flagę. Tak, jak mówił „Protas”. Mam ze sobą koszulkę Falubazu. Dobrze, że tym razem nie ubrałem – to komentarz „Małego”, znanego też jako „Smalec”, po mistrzowskich harcach w Lesznie.
Już myślałem, że całe GP w Goeteborgu będzie tak drętwe, jak pierwsze wyścigi, ale jakoś się rozkręciło. I stara gwardia pokazała, że wciąż trzyma się nieźle. Choć w finale Kenneth Bjerre pokąsał i Grega Hancocka, i Tomasza Golloba.
Po ostatniej kolejce ekstraligi mam głowę pełną różnych wrażeń. Czytaj dalej…
Wystarczył jeden mecz, by z różnych stron odezwali się ekstremiści, krytykanci i specjaliści. Ze zgrozą przeczytałem komentarze na forum „GL” oraz w kilku innych miejscach. Czytaj dalej…
Wielkanoc Wielkanocą, ale ja od niedzieli patrzę w niebo. Nie żebym bawił się w Kopernika, po prostu sprawdzam, czy świąteczna ulewa nie zatopi pierwszej kolejki ekstraligi. Czytaj dalej…
Oskarżony Władysław Komarnicki nie poszedł na ugodę z oskarżycielem Robertem Dowhanem. Ojojoj, to się dopiero narobiło. Wojenki ciąg dalszy. A wy byście poszli? Przeczytajcie treść zaproponowanej ugody. Czytaj dalej…