Marcin: Bo w tym cały tkwi ambaras…
Uderzyłem wczoraj w stół i odezwały się nożyce, a właściwie „Greg”. Zadzwonił rano z pretensjami, że zielonogórscy dziennikarze (w tym ja), zrobili z niego „złotówę”.
Uderzyłem wczoraj w stół i odezwały się nożyce, a właściwie „Greg”. Zadzwonił rano z pretensjami, że zielonogórscy dziennikarze (w tym ja), zrobili z niego „złotówę”.
Kibice Falubazu żyją teraz rozmowami na szczycie: Robert Dowhan kontra Rafał Dobrucki i Grzegorz Walasek. Prezes jest optymistą, a ja słuchający tego wszystkiego przez szklankę przyłożoną do ściany, jakby trochę mniej… Czytaj dalej…
Pierwszy wpis jest chyba najtrudniejszy… Jak pierwsze kółka po przerwie zimowej, która właśnie się zaczyna. Potraktujcie to, jako próbę toru. Czytaj dalej…