Marcin: Przyroda lubi równowagę
Najpierw Grand Prix, a później jeszcze kolejka ligowa. Ogromna dawka żużla połączona z kilkoma godzinami w samochodzie troszkę mnie nadwerężyły. Szczególnie plecy. Czytaj dalej…
Najpierw Grand Prix, a później jeszcze kolejka ligowa. Ogromna dawka żużla połączona z kilkoma godzinami w samochodzie troszkę mnie nadwerężyły. Szczególnie plecy. Czytaj dalej…
Zadzwonił do mnie fan Falubazu i z miejsca zaskoczył zagadką: ile złotych medali przygotował dla zielonogórzan PZM? Zagiął mnie, ale tylko na chwilę, bo przed meczem w Toruniu sfotografowałem sobie tacę ze złotem. Na pamiątkę. Policzyłem. Było 12. Czytaj dalej…