Marcin: Refleksje nad „warsztatem”
Pismak ma czasem przesrane na całej linii. Czytaj dalej…
Pismak ma czasem przesrane na całej linii. Czytaj dalej…
Byłem na urlopie, ale tydzień wolnego to strasznie mało. Szczególnie w bardzo miłych okolicznościach przyrody. Czytaj dalej…
Nie dziwiłem się, że z żużlowej trampoliny korzystają w Zielonej Górze różnej maści politycy. Przecież nazwisko i lico przyprószone szlaką, to w naszym regionie najlepszy wizerunek. Taki „czarny pijar” w innym znaczeniu… Można się przedrzeć do parlamentu, rady miasta, zależy od apetytu i strategii. Czytaj dalej…
Pierwszy wpis jest chyba najtrudniejszy… Jak pierwsze kółka po przerwie zimowej, która właśnie się zaczyna. Potraktujcie to, jako próbę toru. Czytaj dalej…